Tuesday, March 8, 2011

How Did I Get So Lucky? / Skad Mam Tyle Szczescia?

March 8, 2011

How Did I Get So Lucky?

 

Samuel recently turned 12 yrs old and he is half a head taller than me.  For his birthday he wanted to go see New York City.  So Josh took the Samuel, Isaiah, and Nephi, and picked up Sean, Isaiah's lifelong friend from Pennsylvania.   They met up with my dad and his wife Shirley and our Polish friend Teper.  I stayed home because I have already been to NYC and I had no intention of sightseeing in the bitter cold. 

 

The boys had a blast at Ground Zero, the Statue of Liberty, Ellis Island, the Brooklyn Bridge, etc.  But their favorite place was Time Square with all the lights and people and the 'Ripley's Believe It Or Not Museum'.  After seeing several things in the museum Nephi asked Josh, do you believe all this stuff?  Josh said, sure.  Nephi said that he doesn't believe it, because after all he had a choice.  He pointed out that everywhere it said 'Belive It Or Not'.

 

Now that Samuel is 12 he is even more responsible than before.   Last week my husband was gone for some training in San Antonio, and I was getting overwhelmed by my messy house so I escaped to my book club and left Samuel in charge.  Not only did he put all the kids to bed, but he cleaned the house spotless, including mopping and there was not a spec of dirt in the kitchen.  And this is not a onetime thing.  He always does his chores without being asked and he does more work than he is assigned.  How did I get so lucky?  I thank God everyday for my children who are not only my joy but now my strength.  Thank you.

 

P.S. New York City is on the pictures, with our favorite one of the kids falling asleep on the subway at the end of each day…and then there is the subway rat, if you can spot him…

 

Sylwia

 

8 Marzec 2011

Skad Mam Tyle Szczescia?

 

Niedawno Samuel mial 12 urodziny.  On jest pol glowy wyzszy odmenie.  Na swoje urodziny Samuel chcial pojechac zwiedzac miasto New York City.  Wiec moj maz zabral Samuela, Isaiah, i Nefi.  Tez on odebral w Pennysylwani kolege Isaiah, kotry sie nazywa Sean.  W Nowym Yorku spotkali dziadka Wlodzimierza i Shirley i naszego Polskiego znajomego Tepera.  Ja zostalam w domu, bo juz bylam w Nowym Yorku i nie chcialam zwiedzac miasta w zimnie.

 

Chlopakom bardzo sie podobalo  miasto.  Ogladali miejce gdzie terrorysci zgladzili budynki, statue wolonosci, wyspe gdzie wszyscy emigranci przybywali w dawnych czasach, most do Brooklyn, itd.  Ale najbardziej im sie podobalo miejce Times Square.  Tam bylo bardzo duzo ludzi, teatrow, i swiatel.  Poszli tam do museum 'Ripley's Believe It Or Not'.  To takie muzeum wszytkich dwinych zeczy na swiecie.  Nefi powiedzial ze on nie wierzy w to wszytko co tam wydzial, bo nazwa museum jest : 'Wierz Albo Nie Wierz'  wiec Nefi powiedzial ze on nie wierzy.

 

Teraz jak Samuel ma 12 lat to jest nawet bardziej odpowiedzialny.  W ostatnim tygodniu moj maz pojechal do Teksasu na jakis kurs.  Za duzo mialam do roboty i moj dom coraz mial wiecej balaganu.  Kuchnia strasznie wygladala, no i reszta domu nie za lepiej.  W czwartek juz mialam tego wszytkiego dosyc, poszlam na spotkanie z kolezankami dykutowac o ksiazkach ktore czytamy.  Nie chcialo mi sie wrocic do domu.  Ale jak wrocilam to nie tylko wszytkie male dzieci spaly, ale Samuel caly dom posprzatal.  Bylo wszystko doskonale czyste.  Kuchnia blyskala. Samuel ostanio sam sprzata.  Juz nie musze go nawet prosic.  A jak go poprosze to zawsze wiecej pracy zrobi niz ja poprosilam.  Skad mam ja takie szczescie?  Codziennie dziekuje Bogu za moje dzieci.  Nie tylko one mi przynosza radosc ale teraz takrze zaczynaja byc moja sila.  Bardzo za to jestem wdzieczna.

 

Sylwia

P.S. Na zdjeciach Nowy York, i jak smeczone dzieci byly pod koniec kazdego dnia w metrze… i nawet szczur w metrze, jesli mozesz go znalesc. 

 

Monday, January 17, 2011

Martin Luther King Jr.

January 17, 2011


My son six year old son Nephi woke up today and said that he wanted to write an essay.  So this is what he dictated as I typed.  He wanted to attach a picture, and he chose the Lego Martin Luther King Jr. figure.  Enjoy.

Sylwia

 

Martin Luther King Jr. Day 2011

By Nephi Hardman


On January 17, 2011 we celebrate Martin Luther King Jr.'s birthday.  Because he made black and white people go together.  It is great that black and white people are together now. 

Everyone back in the old days didn't have white people and black people go together.  I saw a video about Martin Luther King Jr. with all of the white firemen who were putting water on the black kids, and a black police man let his police dog rip a white person's shirt.  Martin Luther King Jr. taught that it doesn't matter what color your hair is, your eyes are, or your skin is.  It only matters what's inside your heart.  People were being bullies in the old days.  The scriptures say 'men look on the outside, but Heavenly Father looks inside your heart'. 

I am proud to be an American because my uncle Daniel adopted 4 black kids and the rest of the family is white.  Also, my grandpa Woody who is white is married to a black person, Shirley. 

 


17 Styczen 2011


Moj syn Nefi ktory ma 6 lat, obudzil sie dzisiaj rano i powiedzial ze chcial napisac wypracowanie.  Napisal o tym ze Martin Luther King Jr. nauczyl nas za biali i czarni ludzie moga zyc razem, i ze to nie jest wazne jakiego koloru masz wlosy, lub oczy, lub skure.  Tylko jest wazne co jest w twoim sercu.  Tez w pismie swietym jest napisane ze ludzie patrza na zewnatrz, a Bog patrzy na serce.  Nefi napisal ze jest dumy byc Amerikaninem bo jego wujek Daniel zaadoptowal 4 czarnych dzieci choc jego rodzina jest biala.  A jego dziadek Woody choc jest bialy ozenil sie sa czarna kobieta Shirley.  Nephi tez chcial zalaczyc zdjecie Martin Luther King Jr i najbardziej mu sie podobala figurka Lego w jego postaci. 

 

Sylwia

Monday, January 10, 2011

House Pictures / Zdjecia Domu

January 4, 2011

House Pictures

 

My mom asked me for some pictures of the inside of the house.  And since we spend most of our time indoors here at the North Pole (aka Ft Drum New York), I have some to share. 

 

I did not take any pictures especially of the house.  The first has everyone lined up in front of the tree with their favorite presents.  Isaiah is standing on the stilts that he got.  But he probably needs to be on the pogo stick that is not pictured.  He jumps on that thing for hours.  I think his record is 600 jumps in a row.  My dear friend Lois gave me both the stilts and the pogo stick to give to my kids, and boy are they a hit!

 

We have some pictures of Anyia opening her presents a few days before Christmas before she moved to her mom's house.    She especially enjoyed the Justin Bieber poster and the Texting shortcuts poster.  She also liked the basketball and soccer ball with all of our signatures.  She busted out laughing when he read the inscription from Josh:  "Anyia, don't forget us when you are married to David Beckham."

 

Next we have some pictures of our indoor playground that is located in our formal dining room. You can even see us and our friends acting out the Nativity during our Christmas Eve celebration.  Toward the end we have some shots of the kitchen and living room taken during a couple of different kid get-togethers.  The one in the kitchen was the New Year's party.  Mosiah managed to get up on the table after breakfast and spill all of the soda and chips, mix them together, and laugh and laugh, and laugh. If you are shocked by Mosiah's hair cut, you can thank Josh for shaving his head without my knowledge or permission. :(

 

4 Styczen 2011

 

Moja mama proprosila mnie o zdjecia mojego domu w srodku.  Choc ostatnio za duzo zdjec nie robilam, mam troche, bo wszytkie zdjecia ostatnio sa robione w domu.  Jest to za zimno i za ciemno aby byc na dworzu.

 

Na pierwszym zdjeciu sa wszycy przed choinka z ulubionymi prezentami.  Isaiah stoi na patykach (?szczudlach), ale pewnie tez powinien byc na swoim pogo patyku do skakania.  Umie skakac na pogo 600 razy.  Moja znajoma dala mi ten pogo i te szczudly, a ja je dalam Isaiah pod choinke. 

 

Nastepne zdjecia to z dziewczynka Anyia, ktora z nami mieszkala przez 2 miesiace.  Zaraz przed swietami przeprowadzila sie do swojej mamy w innym miescie.  Kilka dnie przed swietami otworzyla swoje prezenty od nas.  Bardzo jej sie pilki podobaly z naszymi autografami.  Bardzo sie smiala jak Josh napisal "Anyia, nie zapomnil o nas jak wyjdziesz za maz za David Beckham."  Tez bardzo lubila plakat ze zdjeciem Justin Beiber, i plakat ze skrutami do pisania krotkich wiadomosci na telefonie (text).  Nie wiem jak to jest po Polsku, i nawet nie wiem czy w Polsce ludzie tak pisza w skrotach.  No, ale jej to sie bardzo podobalo.

 

Potem jest pare zdjec na naszym placu zabawy w domu.  Na jednym z tych zdjec robimy szopke Bozego Narodzenia.  Pod koniec to kilka zdjec z kuchni i z duzego pokoju, jak koledzy i kolezanki naszych dzieci nas odwiedzaja.  A na samym koncu Mosiah wysypal wszytkie czipsy i picie na stole i sie smieje.  Niestey niedawno moj maz mu obciol wszytkie wlosy.  Nic mi o tym nie powiedzial az juz wlosow nie bylo. :(

 

Sylwia

Saturday, December 25, 2010

Merry Christmas / Wesolych Swiat

Merry Christmas and a Happy New Year 2011!
----From the Hardmans

Wesolych Swiat Bozego Narodzenia i Szczesliwego Nowego Roku 2011!
----Zyczy Rodzina Hardman

Monday, December 20, 2010

Vaka Haka

Vaka Haka

December 20, 2010

 

We have some very nice friends here in New York.  Even though the sun rarely shines here, and it snows just about every day, we love New York because of the people in our church.

 

Some of our favorite friends are the Vakas: a huge quiet Tongan husband and tiny blond loud wife with their cute son Kelepi that Mosiah loves to wrestle with.

 

The Vakas had us over for some Tongan food and a few days later Brother Vaka taught our kids how to do the Haka.  The Haka is a Maori war dance.   Samuel, Isaiah, and Nephi learned and practiced it all week and performed it at our ward Christmas talent show.  Sister Vaka painted our kids' faces, provided their costumes, and perfected their Haka skills.   Sister Vaka also made our Halloween costumes last Halloween.  She is the best.  The other day Isaiah said that he was very grateful for Tongan food.

 

I'm attaching a picture of the Vakas as well as pictures of our warrior sons and a youtube video of their performance.  If their faces scare you, they are supposed to. 

 

http://www.youtube.com/watch?v=4Zq8rfGndoI

 

Sylwia

 

Vaka Haka


20 Grudzien 2010

Choc w tej czesci Nowego Yorku slonce bardzo malo swieci, i snieg prawie codziennie pada, bardzo lubimy ta okolice bo nasi znajomi w naszym kosciele sa bardzo fajni. 

 

Jedna z rodzin ktora bardzo lubimy ma na nazwisko Vaka.  Maz jest cichy i ogromny z wyspy Tonga.  A zona jest malutka blondynka ze stanu Utah.  Maja pieknego dzidziusia Kelepi, z ktorym Mosiah bardzo lubi sie bawic.

 

Tydzien temu rodzina Vaka zaprosila nas na tradycjonalny obiad z kraju Tonga.  Jedzenie bylo pyszne i pare dni pozniej pan Vaka nauczyl moje dzieci Maori taniec wojenny ktory sie nazywa HAKA.  Przed wojnami na wyspach zolnierze malowali swoje twarze i straszyli wrogow tancem, krzykiem, i strasznymi twarzami.  Pani Vaka pomalowala dzieciom twarze, pryzniosla im stroje, i pomogla im tanca sie nauczyc.  Ona tez uszyla nam przebrania na ostatnie Halloween.  Ona jest bardzo mila i fajna. 

 

W kosciele mielismy obiad i wystawe talentow.  Nagralismy nasze dzieci jak ten taniec wojenny pokazywali.  Przesylam zdjecia i link to video na youtube.  Jesli dzieci twarze strasznie wygladaja, to dlatego ze tak powinny wygladac. 

 

Tu link to video

http://www.youtube.com/watch?v=4Zq8rfGndoI

 

Sylwia

Sunday, November 21, 2010

Birthday Wishes / Zyczenia Urodzinowe

Birthday Wishes

November 8, 2010

 

I recently had a wonderful birthday.  I woke up to find cards that the kids had made for me.  For brunch I went out with some friends to eat stuffed french toast at the Tin Pan Galley.  In the afternoon I shopped with some friends and picked out my dishwasher.  The kids made cards for me, Josh bought me flowers and bought and installed a new dishwasher for me.   Here is the text from the cards I received.

 

Grace:

Mommy I love you.  Tomorrow is your birthday.

 

Nephi:

Dear Mommy. I love you, on, your. Birthday and, for ever, and for, always.  

 

Isaiah:

I once was walking,

Drinking sprite,

Until I saw

Lit Dynamite.

And when the lit part

Hit a bend, well,

We all know,

That, that's the end.

KABOOM!!!

 

Mommy,

You're as powerful as dynamite, brighter than an explosion, and a lot more helpful than a can of sprite!  You're the best mother I could wish for, and it's time to wish you a Happy Birthday!

 

Samuel:

Mommy I hope you have a wonderful birthday.  You always work so hard to keep us clean and healthy. I hope you get a hard earned rest after all you have done for us.  I know it doesn't seem like it, but we really do appreciate all that you do for us.  Love, Samuel

 

Josh:

To my Beloved Sylwia,

I want you to know, in case you were wondering, how much I love you. You are the light of my life, the reason I get up in the morning, the reason I work, the reason I live. You are my best friend. You laugh at my silly jokes and make me laugh back. You like my figure, tell me I'm handsome, and don't mind my baldness. You have brought five fantastic children into the world and raised them to be clever, polite, and relatively odor free.  Thank you for marrying me.

Love, Joshua.

 

PS  I'm sending picture of my dishwasher and cards, as well as our last Halloween pictures. The boys dressed up as modern, civil war, and revolutionary war soldiers.  Josh and I and the baby were the Shrek family.   We actually hosted a huge Halloween party at our house.  42 people were here.  The kids want to have one every year.  I usually don't like hosting parties, but I do love the people from my church congregation, so it was fun to have everyone here.

 

Sylwia

 

8 Listopad 2010

Zyczenia Urodzinowe

Mialam bardzo przyjemne urodziny w tym roku.  Maz mi kupil roze i nowa zmywarke do naczyn i sam ja zainstalowal.  Dzieci mi napisaly piekne kartki, jeden nawet z wierszykiem od syna Isaiah.  A ja z kolezankami poszlam do swietnej restauracji na pyszne sniadanie.  Przesylam zdjecia zmywarki i tez zdjecia z ostatniego Halloween.  Ja i maz i Mosiah przebralismy sie jako rodzina Shrek.  A Samuel, Isaiah, i Nefi przebrali sie jako zolnierze z roznych wojn. Samuel byl nowoczesnym zolnierzem, Isaiah z roku 1770, a Nefi z roku 1850.  Na Halloween mielsimy przyjecie w naszym domu.  U nas bylo 42 ludzi.  Dzieci chce miec takie przyjecie kazdego roku. 

 

 

Sylwia

 

Monday, November 8, 2010

Pay It Forward / Pomoc: 20 lat pozniej



---------- Forwarded message ----------
From: Josh and Sylwia Hardman <sjhardman@gmail.com>
Date: Mon, Nov 8, 2010 at 2:47 PM
Subject: Pay It Forward / Pomoc: 20 lat pozniej
To: sylwia hardman2 <sjhardman@gmail.com>


Pay It Forward

 

November 8, 2010

 

20 years ago, my father moved away and my mother lived homeless on a hill in Colorado.  I was 16 and though I was not helpless as a small child, I was not old enough to be an adult, and yet I was on my own.

 

How does a troubled 16 year old girl take care of herself in the world?  I, for one was a member of the church of Jesus Christ of Latter Day Saints—a church full of people who have covenanted to lift one another's burdens and to take care of the poor and the needy among them.  Many church members took care of me.  Some bought me clothes, some had me over for dinner, some took me swimming and bowling, and some took me into their home to live. 

 

I lived with Sandy and Steve White, the longest. I became part of their family.  Their four children treated me like a sibling, and Steve and Sandy like dad and mom.  In their home I saw what it meant to have a functional family, with dad: working, reading scriptures, praying and reading me books.  And mom: taking care of the kids, making dinner, and always talking with me and teaching me how to make wise decisions.

 

I must say their efforts paid off.  I now have a beautifully functional family of my own.  And a couple of weeks ago my bishop called and asked if a troubled 14 year old girl could stay with us.    We've really enjoyed having her here.  My kids treat her like a sibling; my husband is like Steve, working, teaching the gospel, helping her with her math.  And I try to be like Sandy.  It's nice to 20 years later, to be able to pay it forward…   

 

Sylwia

P.S. Anyia doesn't like pictures.  But last Sunday I tricked her by asking her to position Mosiah for me in the picture.  I snapped a couple of photos while she was helping…that will have to do for now.  I've also included some pictures of New York in the fall.

 

Pomoc: 20 Lat Pozniej  

 

8 Listopad 2010

 

20 lat temu, moj ojciec sie przeprowadzil, a moja mama byla bezdomna i mieszkala na gorze w stanie Colorado.  Ja mialam 16 lat, i choc nie bylam malym dzieckiem, tez nie bylam dorosla. 

 

Jak ma 16 letnia dwieczyna w tym swiecie sama funkcjonowac?  Ja naszczescie bylam czlonkiem kosciola Jezusa Chrystusa Swietych w Dniach Ostatnich.  W tym kosciele kadzy przyzeka ze zawsze bedzie pomagal tym ktorzy sa smutni, samotni, lub biedni.  Wiele czlonkow kosciola sie mna opiekowalo. Niektorzy mi ubrania kupili, niektorzy mnie zapraszali an obidady do ich domu.  Niektorzy mnie brali na rozrywki, plywac lub aby grac w kregle.  A niektorzy mnie zaprosili mieszkac w ich domu.

 

Najdluzej mieszkalam z rodzina Steve i Sandy White.  Bardzo milo bylo sie od nich nauczycz jak rodzina powinna funkcjonowac.  Ich czworo dzieci traktowali mnie jak ich siostre.   Steve i Sandy byli jak matka i ojciec dla mnie.  Steve pracowa, uczyl  nas ewageli, czytal mi ksiazki.  Sandy zajmowaja sie rodzina, gotowalay nam obiady, bardzo duzo ze mna rozmawiala  i uczyla mnie jak podejmowac dobre decyzje. 

 

Ich pomoc dla mnie byla bardzo warta.  Ja teraz sama mam piekna funkcjonalna rodznie.  I dwa tygodnie temu moj biskup do mnie zadzwonil i zapytal czy 14 letnia dziewczyna by mogla z nami mieszkac.  Anyia jest bardzo mila i grzeczna i bardzo ja lubimy.  Moje dzieci sie z nia bawia jak z sisotra, moj maz pracuje, uczy ja ewangeli, pomagac jej sie matematyki uczyc.  Ja probuja byc dobra matka jak Sandy.  Fajnie ze ja mam szansze pomoc komus kto jest w podbnej sytuacji, jak ja bylam 20 lat temu….

 

Sylwia

 

Anyia nie lubi zdjec, ale ja poprosialam aby ona mi pomogla ustawic Mosiah dla zdjecia.  Wtedy szybko jej zdjecie zrobilam, choc nie patrzyla w kamere.  Tez przesylam zdjecia jesieni w Nowym Yorku.